click me Click Me Click Me Click Me

10.12.2015

Mam Cię na oku! D-Link EyeOn Baby Camera

O zakupie niani elektronicznej myśleliśmy już kiedy byłam w ciąży. Wiadomo, że niemowlę warto jest mieć cały czas pod kontrolą. Ostatecznie jednak stwierdziliśmy, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na kolejny gadżet, skoro mieszkając u moich rodziców, do całkowitej dyspozycji mieliśmy tylko jeden pokój. Mając dziecko cały czas przy sobie, niania zdawała się być całkowicie zbędna.

Z biegiem czasu zauważyliśmy jak bardzo się myliliśmy. Zwykła kąpiel w oddalonej o kilka metrów łazience, była wyścigiem sama w sobie. Nie wiedząc co dzieje się z dzieckiem za ścianą, wszystkie czynności wykonywaliśmy 5 razy szybciej, a co 10 minut dla pewności uchylaliśmy skrzypiące drzwi, aby sprawdzić czy Młody na pewno śpi. Zarówno dla mnie jak i dla Ł. była to męczarnia, szczególnie kiedy te skrzypiące drzwi przez przypadek obudziły Gabrysia.

Kiedy Gabryś podrósł i przeprowadziliśmy się do naszego 38m mieszkania, kompletnie zapomnieliśmy o istnieniu takiego sprzętu, aż do pewnego dnia, a był to dzień jak co dzień. Gabriel zjadł śniadanie i oglądał swoje ulubione bajki w TV. Postanowiłam tę chwilę wykorzystać na szybki prysznic. Po kilku minutach, pomiędzy dźwiękiem uderzania wody w brodzik usłyszałam dźwięk tłuczonego szkła. Jak oparzona wyskoczyłam z łazienki, łapiąc w pośpiechu ręcznik i pobiegłam do salonu który łączy się z kuchnią. Gabriel stał na szafce w kuchni i patrzył na rozbitą na podłodze szklankę. Serce waliło mi jak szalone. A gdyby to nie szklanka spadła, tylko on? W ciągu kilku minut nauczył się wchodzić na krzesło barowe, z niego na ladę, a z lady na szafkę. Jest już duży i przychodzi mi do głowy coraz więcej głupich pomysłów, Wtedy znowu zaczęliśmy rozmowy o elektronicznej niani. Poszukiwania tej idealnej trwały bardzo długo, ale udało się i w naszym domu zawitała Niania Elektroniczna z kamerką D-Link EyeOn Baby od D-Link Polska

Czemu akurat ta? Według nas D-Link EyeOn Baby spełnia wszystkie funkcje, jakie powinna mieć elektroniczna Niania. Czym więc kierować się przy wyborze tej jedynej?



Elektroniczna niania ma "pomagać nam w opiece nad dziećmi". Poinformować, że dziecko właśnie się obudziło lub zaczęło płakać. Elektroniczna niania składa się z nadajnika i odbiornika, nadajnik ustawiamy w pokoju, w którym śpi niemowlę a odbiornik ma przy sobie rodzic. W przypadku EyeOn Baby nadajnikiem jest kamera, a odbiornikiem może być Twój smartfon czy tablet. Wybór należy do Ciebie. 


W opakowaniu znajdziemy:
- elektroniczną nianię z kamerą EyeOn Baby
- płytkę do montażu na biurku/szafce itp
- wymienne obudowy w kolorze niebieskim i różowym, co jest świetnym rozwiązaniem dla rodziców którzy lubią określać swoje dzieci kolorami ;)
- stelaż do montażu na ścianie
- adapter zasilania
- naklejki z ostrzeżeniami na kabel.

Konfiguracja kamery jest bajecznie prosta. Nawet ja, wróg podłączania jakichkolwiek urządzeń elektrycznych dałam sobie z nią radę. Podłączamy EyeOn Baby do zasilania. W tym miejscu nie mogłabym wspomnieć o tym, czego niektórym mogłoby brakować, a mianowicie zasilania na baterie - zwróćmy jednak uwagę, że w dzisiejszych czasach, brak gniazdka z prądem nie jest żadnym problemem, w końcu na rynku powszechnie dostępne są wszelkiego rodzaju banki energii. Czekamy, aż dioda LED zaświeci się na zielono. Kiedy to nastąpi pobieramy na nasz telefon czy tablet aplikację "mydlink Baby" dostępną bezpłatnie zarówno w systemie Android jak i iOS, która sama od początku do końca poprowadzi nas przez proces konfiguracji kamery. 

Bezprzewodowo można połączyć się na trzy sposoby:
- ZDALNIE - podłączając kamerę do internetu, co pozwala nam na podglądanie dziecka kiedy jesteśmy w pracy, na siłowi, czy nawet w podróży, setki km od domu. Jest to idealne rozwiązanie,kiedy chcemy sprawdzić, jak w opiece nad dzieckiem radzi sobie tatuś, czy zatrudniona niedawno niania.
- W DOMU - podłączając kamerę do domowej sieci bezprzewodowej, co pozwoli nam na spokojny prysznic, czy ugotowanie obiadu i równocześnie podglądanie bawiącego się w drugim pokoju dziecka.


- W PODRÓŻY - podłączając się do sieci bezprzewodowej utworzonej przez kamerkę EyeOn Baby,gdzie nie jest wymagane połączenie z internetem. 

Jakie dodatkowe funkcje posiada D-Link EyeOn Baby Camera?
Poza tym, że możemy podglądać nasze dziecko na żywo nawet w jakości HD, możemy również łatwym ruchem zbliżać i oddalać obraz. Nieraz zastanawiam się co to mój Młody znalazł pod łóżkiem i niebezpiecznie zbliża do ust. Ostatnio okazało się, że był to chrupek :D Bez problemu  możemy monitorować dzieciaki również nocą, dzięki automatycznej zmianie na tryb nocny,kiedy się ściemnia.
Dzięki wejściu na kartę microSD, możemy dowolnie chwytać wszystkie chwile które spędzamy razem. Ja robię to bardzo często! Szczególnie kiedy podglądam bawiących się wspólnie chłopaków ;) Rozczula mnie taki widok :) 



Dzięki funkcji dwukierunkowego dźwięku, mogę podsłuchiwać co dzieje się po drugiej stronie, a także dopowiedzieć swoje. Ostatnio rozbawiła mnie sytuacja, kiedy Gabryś opowiadał tacie nową książkę którą kupiliśmy. Biedny Ł. z trudem rozumiał o czym Młody mówi, więc podpowiadałam mu przez kamerkę, że AKATAKA to taki czar :D




D-Link EyeOn Baby Camera posiada również czujnik temperatury ( który bada otoczenie dziecka. Wskaźnik LED na górze kamery,zmieniając kolor wskazuje nam czy w pokoju dziecka jest za zimno, za ciepło, czy w sam raz - mnie generalnie ta lampka denerwuje bo w nocy świeci dość jasno więc stale jest wyłączona), a także funkcję wykrywania dźwięku czy ruchu, co pozwala na natychmiastową reakcję w przypadku płaczu maluchów.

Żeby tego wszystkiego było mało EyeOn Baby zadba także o spokojny sen dzięki 5 kołysankom które możemy dowolnie zmieniać, będąc nawet bardzo daleko ;)

Kamerką możemy dowolnie zarządzać z poziomu naszego telefonu czy tabletu. Tak więc każdą potrzebną nam funkcję możemy włączyć, a nie potrzebną - wyłączyć ;) Bardzo istotną rolę, mają tu również powiadomienia PUSH, dzięki którym w ułamku sekundy otrzymujemy informację na temat ruchu czy płaczu dziecka, jak i zmiany temperatury w pomieszczeniu.




Generalnie NIANIA ELEKTRONICZNA JEDYNA W SWOIM RODZAJU! Po tych 2 tygodniach użytkowania wiem, że nie zamieniłabym jej na żadną inną, bo ma wszystko o czym tylko moglibyśmy pomarzyć. Dzięki niej trochę zwolniliśmy w wykonywaniu prostych codziennych czynności i mamy więcej czasu dla siebie.

Zapraszam Was serdecznie na stronę D-Link Polska na Facebooku a także na Stronę Internetową, gdzie możecie dowiedzieć się więcej na temat EyeOn Baby, a także innych wspaniałych gadżetów.



8.12.2015

Czego może nauczyć Cię dziecko?

"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie"
Paulo Coelho

My jako rodzice, mamy w obowiązku nauczyć nasze dzieci wszystkiego, co przyda im się w życiu. Chodzenia, mówienia, samodzielnego jedzenia, korzystania z toalety. Jest tyle do zrobienia, a czasu wydaje się być ciągle mało. Jednak teraz zastanówmy się przez chwilę, czego uczą nas dzieci?

1. Panowanie nad emocjami.
O tak! Ile to razy byłaś wystawiana na próbę? Dziecko po raz 100 zesikało się na podłogę. Darło się cały dzień bez opamiętania. Rzucało w Ciebie zabawkami, książkami, ubraniami. Ile razy zwaliło ten sam kwiatek z parapetu? Ile razy... No właśnie. Ile? A Ty z każdym razem do tematu podchodziłaś bardziej opanowana i z większą dawką zrozumienia. Bo przecież to tylko dziecko,bo przecież każdy może mieć gorszy dzień.



2. Angażowanie  w 100%
Często zabierając się do czegoś, nie mamy zbyt dużego zapału i lecimy po łebkach. Dziecko natomiast albo czegoś po prostu nie robi, albo angażuje się w to w 100% - robiąc to zawsze całym sobą.

3. Spontaniczność
Kto jak nie dziecko tak szczerze i bez zastanowienia okazuje emocje? Przytula i całuje w miejscu publicznym, nie zważając na to czy ktoś patrzy ;) Biegnie do Ciebie, po 5 godzinach  spędzonych w przedszkolu uradowane krzycząc "Mamusiu!" i rzuca Ci się na szyję. Nikt w swoich czynach nie jest tak spontaniczny jak dziecko.

4. Beztroska
Spójrz teraz na swoje dziecko. Czy ono przejmuje się tym co myślą o nim inni? Czy interesuje się tym, że ktoś źle na niego spojrzy kiedy ubierze się w strój batmana i będzie chciał spędzić w nim cały dzień na placu zabaw?

5. Szczerość
Nikt na tym świecie nie jest tak szczery we wszystkim co robi i mówi ( no chyba, że ktoś pod poważnym wpływem alkoholu) jak dziecko. Ono zawsze zareaguje tak jak dyktuje mu to serce, a nie rozum. Nie zastanawia się 5 razy zanim coś zrobi/powie - ono po prostu DZIAŁA!

6. Elastyczność 
I nie mówię tu wcale o rozciągliwości i umiejętność robienia szpagatów. Dziecko które w jednym momencie płacze, za chwilę śmieje się do rozpuku. Nie rozpamiętuje nieszczęść jakie je spotkały. Nie przywiązuje uwagi do sukcesów i porażek. Żyje daną chwilą. CARPE DIEM.

7. Radość z drobnych przyjemności
Delektowanie się chwilą? Rzucanie kamyków do wody, tarzanie się w piasku, bieganie bez butów po trawie, rozrzucanie jedzenia wokół siebie, ciapanie się w kałuży. Spróbuj czasem zrobić to ze swoim dzieckiem i ciesz się! Przypomnij sobie, że sens czynnościom nadajesz TY!



8. Świadomość własnych mocy
Dla dzieci nie ma rzeczy niemożliwych, w ich własnych wyobrażeniach są najpotężniejszymi ludźmi na ziemi i nic nie stanie im na przeszkodzie, by pokonać wrogów zwykłym patykiem, czy przepłynąć ocean na drewnianej tratwie. Przekopanie się na drugi koniec świata z własnej piaskownicy to PIKUŚ! Świat należy do nich i nic nie jest im straszne.

Czasami chciałabym znowu poczuć się jak dziecko, nieświadome tego jak podły i okrutny jest świat. Nie spieszyć się nigdzie, przystanąć i patrzeć w niebo. A może warto choć na jeden dzień, chwycić swoje dziecko za rękę i dać mu się poprowadzić, zapominając o reszcie świata? Niech to ono będzie naszym nauczycielem. Nauczycielem który nie daje nam pogadanek na temat tego co robimy źle, ale ciągle prowadzi do tego abyśmy stali się kimś lepszym...


6.12.2015

#Wishlist Matki, czyli co chciałabym znaleźć pod choinką

Co chciałabym znaleźć pod choinką? Pytanie trudne, ale odpowiedź łatwa. Nie mogę mieć zbyt długiej listy życzeń. Mogę liczyć co najwyżej na jeden prezent z kategorii "Od męża". Podarki otrzymują jedynie dzieci. Nie oznacza to jednak, że nie mogę sobie pomarzyć. W końcu może gdzieś tam istnieje jednak Święty Mikołaj i postanowi mnie zaskoczyć ;)

Portfel Wittchen
W tamtym tygodniu pojawiły się w Lidlu. Mój stary portfel, wydaje się być już zmęczony. Wymarzył mi się wiec duży, skórzany, czerwony portfel, który pomieściłby wszystko czego potrzebuję :)

http://gala24.pl/product-pol-644-Portfel-damski-WITTCHEN-10-1-062-czerwony.html

Perfumy Christian Dior J'adore
Pokochałam je od pierwszego dnia którego dostałam je od mojego brata. Jedyne które tak idealnie do mnie pasują. Chciałabym znowu się nimi "otulić".
http://royalperfumes.pk/j-adore-dior-perfume.html

Szczoteczka elektryczna Oral-B Braun
Tak zwykła rzecz, a niesamowicie by mnie ucieszyła. Bez okazji pewnie bym jej sobie nie kupiła, ale chętnie zobaczę ją wśród gwiazdkowych prezentów.
http://allegro.pl/show_item.php?item=5792594976&utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=PLAAllegro#imglayer

Aparat fotograficzny
Z pewnością najdroższa rzecz na mojej wishliście. Kompletnie nie znam się na aparatach. Chciałabym tylko by był dobry i robił znakomite zdjęcia. A może polecicie mi jakiś konkretny? Mnie jakoś ciągnie do Nikon'ów :) Jakieś inne propozycje?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nikon_D3100

Gra planszowa KOLEJKA
Idealna na wieczory z przyjaciółmi, czy rodziną. Coś przy czym chętnie, razem spędzimy czas!

http://www.empik.com/trefl-kolejka-gra-strategiczna-trefl,p1102872966,zabawki-p

Jak widać nie jestem zbyt wymagająca :D Kilka tysięcy na koncie mojego Mikołaja i Amelka będzie bardzo zadowolona :D

4.12.2015

Piękna, Polska, Złota Jesień

Tak pięknej i ciepłej jesieni, nie widziałam już dawno. Rozkoszowałam się tymi złotymi liśćmi i delikatnymi podmuchami wiatru. Siadałam wtedy na ławce i łapałam ciepłe promienie słońca, podczas gdy Gabryś śmigał na swoim rowerku biegowym. Odkąd opanował jazdę do perfekcji, mógłby wcale się z nim nie rozstawać. Ale sielskie chwile minęły i zrobiło się zimno. Pierwszy mróz, pierwsze skrobanie szyb i pierwszy śnieg. Lubię zimę, ale tylko wtedy kiedy nie muszę się nigdzie spieszyć i kiedy jestem zdrowa. Niestety na styku jesieni i zimy zawsze rozgrywa się u mnie ten sam scenariusz. Ból głowy, ból gardła, katar, zatkany nos, kaszel, gorączka. JESTEM CHORA. I tak leżę w domu i wspominam dni, kiedy jeszcze było fajnie. Bo teraz nie jest. Szczególnie, z tym antybiotykiem obok...

Zdjęcia zrobione w Mieleckim Parku Leśnym :) Fajnie jest patrzeć, jak moje miasto się rozwija i jak powstaje wiele miejsc, do których można się wybrać odpocząć.










Kochani, poza tym miejscem znajdziecie nas jeszcze na Facebooku i Instagramie. Odnośniki znajdziecie w lewym górnym rogu bloga na nagłówku :)
Na Facebooka zapraszam Was szczególnie,bo w tym momencie trwa rozdanie, a do wylosowania są naprawdę fajne nagrody :)

2.12.2015

Kochany Święty Mikołaju, czyli jaki prezent dla 2,5 rocznego dziecka? #Wishlist

Mój 2,5 latek zobaczył dzisiaj w telewizji reklamę w której dziecko otrzymało od Mikołaja prezent. Tak... To ta reklama, na której tak strasznie się rozczuliłam kiedy po raz pierwszy ją zobaczyłam. Wiecie o której mówię? Taka w której ojciec przebrany za Mikołaja wręcza prezent małemu dziecku, potem ten chłopiec jest już mężczyzną i prezentem jest brzuszek ciążowy owinięty kokardką, potem ten sam chłopak daje malutki prezencik swojemu maluszkowi, a potem sam przebiera się za Mikołaja i daje prezent swojemu już nieco starszemu synkowi. Wiecie o którą reklamę mi chodzi? Zresztą... Nie ważne. Nie o tym miałam pisać. W każdym razie Gabriel zobaczył tą reklamę, wstał i stanowczo powiedział, że chce prezent. Rozbawiło nas to niesamowicie, ale z pełną powagą wyjaśniliśmy, że najwcześniej Mikołaj przyjdzie do niego dopiero w niedzielę. Co widzę owinięte w te piękne kolorowe papiery? Co sprawi przyjemność Gabrysiowi?

1." TURLUTUTU Gdzie jesteś?" i "TURLUTUTU na wakacjach" - czyli coś do naszej biblioteczki
http://www.empik.com/turlututu-gdzie-jestes-tullet-herve,p1110419160,ksiazka-p

http://www.legolas.pl/9788362965083/Turlututu-na-wakacjach.html

W pierwszej części zakochaliśmy się już od pierwszej kartki. Wciskanie guzików, dmuchanie, potrząsanie. To nie jest książka tylko do czytania, ale także do WSPANIAŁEJ ZABAWY! Wydawnictwo Babaryba trafiło w 10!

2. Tablica - czyli coś do rozwijania umiejętności wszelkich

http://www.babymeble.pl/tablice-dla-dzieci-k312/

O tablicy myśleliśmy już w tamtym roku, jednak ostatecznie zdecydowaliśmy, że Gabryś był jeszcze wtedy za mały. Teraz tablica sprawdzi się znakomicie! Tablica kredowa nada się idealnie do rysowania, różnorodnych buziek, co ostatnio Gabryś ćwiczy cały czas. Tablica magnetyczna, pozwoli na przypinanie ulubionych cyferek i literek .

3. Zabawkowy traktor

http://prubiren.pl/big-jezdziki/832-zabawka-traktor-porsche-diesel-junior-na-pedaly-big.html

Coś co koniecznie musi wypełnić jedną z paczuszek. Gabryś dostał świra na punkcie traktorów, a jeden pożyczony od sąsiada już ledwo zipie. Nic nadzwyczajnego. Ot normalny, plastikowy traktor.

4. Auto z napędem

http://archiwum.allegro.pl/oferta/auto-cars-zygzak-mc-qeen-naped-i4014689861.html

Autko które napędza się poprzez nakręcenie kół? Hit ostatnich miesięcy w naszym domu! Nie pogardzimy kolejnym, a najlepiej takim jak wyżej ;)

5. Skarpetki SOXO z podeszwą - coś dla marznących stópek

http://www.bambina.co.nz/shop/SHOP+BY+BRAND/soxo/Soxo+Slipper+Socks-2.html

Dla nas świetne pod każdym względem. Idealna alternatywa dla papci.

Jak widzicie, nie ma tu jakiś wygórowanych zachcianek. Na drogie i tandetne prezenty przyjdzie jeszcze czas jak Młody podrośnie. W końcu wtedy sam będzie sobie wybierał ;P

A jak wygląda lista prezentów dla Waszych dzieciaków?