07.07.2015

Co zrobić z tym upałem?

Od kilku dni pogoda jest wręcz nie do zniesienia. Za gorąco żeby pobujać się po osiedlu z rana. Na plac zabaw też strach iść, bo przecież słońce grzeje jak szalone i czuję się jakby ktoś wrzucił mnie na rozgrzaną patelnię. Tak więc większość czasu do godziny 15-16 spędzamy w domu. Jeśli akurat uda się, że mam wolne po prostu leniuchujemy przed telewizorem i oglądamy naszą ukochaną bajkę "Masza i Niedźwiedź" lub robimy sobie azyl na balkonie mocząc tyłki (ja tylko nogi) w basenie. A co potem? Kiedy tylko słońce trochę zelży, szukamy miejsc gdzie można się nieco ochłodzić. Tak się złożyło, że w Mielcu władze dbają o dobre samopoczucie dzieci i powstało kilka miejsc, gdzie można taplać się w wodzie do woli. Tak też, na Placu Armii Krajowej, przed budynkiem Domu Kultury wystawiono węże które chlapią przyjemnie wodą. Nikt też nie robi problemu dzieciakom które z radością kąpią się w fontannie.

W drugiej części miasta, na starym rynku już jakiś czas temu powstała swojego rodzaju plaża miejska. Mimo tego, że w Mielcu mieszkamy od urodzenia, dopiero teraz  okryliśmy jak urokliwe jest to miejsce i jak fajnie można spędzić tam czas.





Gabryś nie chciał wracać do domu i definitywnie przedłużał moment wyjazdu. Chlapał się w fontannach i jakoś w ogóle nie przeszkadzało mi to, że zaraz cały mokry wsiądzie do auta. Jego uśmiech i to, że razem spędzamy ten czas było dla mnie najlepszym wynagrodzeniem.

Następnego dnia musiałam iść już do pracy, jednak postanowiliśmy, że jak tylko wrócę udamy się nad pobliskie Jezioro Tarnobrzeskie. I to był dopiero strzał w 10! Ani basen,ani fontanny nie sprawiły mu tyle radości co kąpiel tam. Przez 3 godziny nie dał się zaciągnąć na koc, a potem nasiąknięty wodą jak gąbeczka, ale zadowolony i zmęczony wsiadł do samochodu.











7 komentarzy:

  1. Sama bym wskoczyła do takiej wody, my w weekend byliśmy w Ustroniu i żałuję, że nie zabrałam ze sobą stroju, bo Zosia z Bartkiem mieli niezłą frajdę w rzece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcale a w ogóle się Gabrysiowinie dziwię. Moje dziewczyny też się pluskają w jeziorze od kilku dni. Zazdroszczę strasznie ;)
    Trzeba korzystać z lata, bo nigdy nie wiadomo, jak będzie w sierpniu (mam nadzieję, że tak samo, bo wtedy mam urlop ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymajmy kciuki, żeby było ciepło, to moze sobie jakiś urlop namaluję

      Usuń
  3. Rany, a nam dziady nawet fontanny na osiedlu nie odkręcili. Balkonowe kąpiele, basen na działce i plażowanie to jedyne opcje ochłody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z aż czemu nie odkręcili? Oszczędzają? :D

      Usuń
  4. Dobrze, że upały to już przeszłość :D

    OdpowiedzUsuń