08.12.2015

Czego może nauczyć Cię dziecko?

"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie"
Paulo Coelho

My jako rodzice, mamy w obowiązku nauczyć nasze dzieci wszystkiego, co przyda im się w życiu. Chodzenia, mówienia, samodzielnego jedzenia, korzystania z toalety. Jest tyle do zrobienia, a czasu wydaje się być ciągle mało. Jednak teraz zastanówmy się przez chwilę, czego uczą nas dzieci?

1. Panowanie nad emocjami.
O tak! Ile to razy byłaś wystawiana na próbę? Dziecko po raz 100 zesikało się na podłogę. Darło się cały dzień bez opamiętania. Rzucało w Ciebie zabawkami, książkami, ubraniami. Ile razy zwaliło ten sam kwiatek z parapetu? Ile razy... No właśnie. Ile? A Ty z każdym razem do tematu podchodziłaś bardziej opanowana i z większą dawką zrozumienia. Bo przecież to tylko dziecko,bo przecież każdy może mieć gorszy dzień.



2. Angażowanie  w 100%
Często zabierając się do czegoś, nie mamy zbyt dużego zapału i lecimy po łebkach. Dziecko natomiast albo czegoś po prostu nie robi, albo angażuje się w to w 100% - robiąc to zawsze całym sobą.

3. Spontaniczność
Kto jak nie dziecko tak szczerze i bez zastanowienia okazuje emocje? Przytula i całuje w miejscu publicznym, nie zważając na to czy ktoś patrzy ;) Biegnie do Ciebie, po 5 godzinach  spędzonych w przedszkolu uradowane krzycząc "Mamusiu!" i rzuca Ci się na szyję. Nikt w swoich czynach nie jest tak spontaniczny jak dziecko.

4. Beztroska
Spójrz teraz na swoje dziecko. Czy ono przejmuje się tym co myślą o nim inni? Czy interesuje się tym, że ktoś źle na niego spojrzy kiedy ubierze się w strój batmana i będzie chciał spędzić w nim cały dzień na placu zabaw?

5. Szczerość
Nikt na tym świecie nie jest tak szczery we wszystkim co robi i mówi ( no chyba, że ktoś pod poważnym wpływem alkoholu) jak dziecko. Ono zawsze zareaguje tak jak dyktuje mu to serce, a nie rozum. Nie zastanawia się 5 razy zanim coś zrobi/powie - ono po prostu DZIAŁA!

6. Elastyczność 
I nie mówię tu wcale o rozciągliwości i umiejętność robienia szpagatów. Dziecko które w jednym momencie płacze, za chwilę śmieje się do rozpuku. Nie rozpamiętuje nieszczęść jakie je spotkały. Nie przywiązuje uwagi do sukcesów i porażek. Żyje daną chwilą. CARPE DIEM.

7. Radość z drobnych przyjemności
Delektowanie się chwilą? Rzucanie kamyków do wody, tarzanie się w piasku, bieganie bez butów po trawie, rozrzucanie jedzenia wokół siebie, ciapanie się w kałuży. Spróbuj czasem zrobić to ze swoim dzieckiem i ciesz się! Przypomnij sobie, że sens czynnościom nadajesz TY!



8. Świadomość własnych mocy
Dla dzieci nie ma rzeczy niemożliwych, w ich własnych wyobrażeniach są najpotężniejszymi ludźmi na ziemi i nic nie stanie im na przeszkodzie, by pokonać wrogów zwykłym patykiem, czy przepłynąć ocean na drewnianej tratwie. Przekopanie się na drugi koniec świata z własnej piaskownicy to PIKUŚ! Świat należy do nich i nic nie jest im straszne.

Czasami chciałabym znowu poczuć się jak dziecko, nieświadome tego jak podły i okrutny jest świat. Nie spieszyć się nigdzie, przystanąć i patrzeć w niebo. A może warto choć na jeden dzień, chwycić swoje dziecko za rękę i dać mu się poprowadzić, zapominając o reszcie świata? Niech to ono będzie naszym nauczycielem. Nauczycielem który nie daje nam pogadanek na temat tego co robimy źle, ale ciągle prowadzi do tego abyśmy stali się kimś lepszym...


14 komentarzy:

  1. Tak,dzieci potrafią zaskoczyć,i właśnie dzięki tym emocjom są dziećmi,a my dorosłymi. Wiesz jak jest,szczerość u dziecka to co innego,u dorosłego jednak nie zawsze popłaca. W stroju pielęgniarki też bym raczej wolała na ulicę nie wyskakiwać,wolę zostawić to do innego typu zabawy.Chociaż,może na jeden dzień zamieniłabym się rolami bo bardzo chciałabym znów poczuć,że wszystko mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o szczerość, to wielu przypadkach staram się jednak być szczera - oczywiście tak zdrowo, żeby nie zrobić sobie problemów :D

      Usuń
  2. Ze zniecierpliwieniem czekam na nauki, jakie da mi moja córka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj panowania nad emocjami to ja nabrałam jako jako niania i wychowawca w świetlicy środowiskowej :) Ale do dorosłych i tak jej nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pracując w przedszkolu się z tym oswajałam, ale cierpliwość do dzieci kogoś, a do swoich to też dwie różne bajki ;)

      Usuń
  4. Zgadzam się z każdym punktem. Takiej lekcji życia jaką dają nam dzieci od nikogo innego nie dostaniemy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwa szkoła przetrwania! ;-) a wyniesione doświadczenie bezcenne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie moje dzieci nauczyły przede wszystkim bardzo dobrej organizacji oraz systematyczności zawsze i wszędzie! A w dzieciach najbardziej podziwiam to że nie analizują umysłowo emocji, a wręcz przeciwnie emocje czują i wiedzą, które są szczere, a które są tylko burzą w szklance wody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Dobra organizacja, to kolejny punkt. Jakbyśmy nie były zorganizowane, to nasze domy wyglądałyby jak stajnie,my jak krowy :D

      Usuń
  7. Wszystkie te rzeczy odkryłam na nowo jako matka i jest to bardzo przyjemne :) Życie nabiera zupełnie innych odcieni :)

    OdpowiedzUsuń